Nu Jazz to takie miejsce w świecie muzyki gdzie wpadające w ucho, energetyczne, klubowe rytmy spotykają się z magią i narkotyczną wirtuozerią jazzu. Każda dobra, nujazzowa płyta, każde nagranie jest dla mnie na wagę złota. Do tworzenia dźwięków można podejść ambitnie i tą ambicją stworzyć coś, co rozkręci świetną imprezę.
Długo zastanawiałem się co chciałbym dzisiaj pokazać. Jest tego dosyć sporo, największe ciśnienie mam chyba na kolejną płytę Jarretta ale nie mogę tak cały czas wałkować jednego tematu. W kolejce czeka też pewien bootleg zespołu Nirvana, jednak czuję, że nie dam rady słuchać muzyki rockowej, przynajmniej na razie. W brudnopisie AW leżą także opisy oprogramowania i instrumentów, lecz dzisiaj chciałbym pokazać Wam coś, co niektórzy (słuchacze Trójki) znają już od dłuższego czasu.
Międzynarodowy projekt nazywa się N.O.H.A. Formację założył saksofonista Philip Noha, który jest odpowiedzialny za sax i brzmienia elektroniczne, wokalem zajęła się genialna Minerva Diaz Perez. W późniejszym okresie dołączyli inni muzycy, związani bardziej ze sceną klubowego grania. Ich utwór pt. To Cafe dzisiaj trafił do poczekalni listy przebojów Trójki, także dzisiaj pojawil się na moim last.fm
Co tu dużo pisać… sami posłuchajcie:
www.myspace.com/planetnoha – N.O.H.A. na MySpace
n-o-h-a.de – oficjalna witryna internetowa
Miłego słuchania.
Tagi: drum & bass, Jazz, Muzyka, muzyka klubowa, N.O.H.A., nu jazz