06 czerwca br., w sopockiej Operze Leśnej wystąpił projekt Phila Manzanery Firebird VII. Gitarzysta Roxy Music zaprosił do współpracy perkusistę Charlesa Haywarda znanego z Quiet Sun, wspaniałego basistę Yarona Stavi oraz Leszka Możdżera.
Muzycy zaprezentowali rockowy repertuar. Około półtora godziny wypełnili świetną muzyką. Mimo, że Leszek Możdżer miał być jedynie “dodatkiem” do rock n’ rolla to jednak maestro przyćmił rockowców swoim stylem i sposobem na odnalezienie się w muzyce.
Do niewątpliwych minusów koncertu należało słabe nagłośnienie. Wyższe partie gitary basowej i doly gitary nieprzyjemnie dudniły. Moim zdaniem koncert powinien być nieco głośniejszy, to też wydaje mi się drobnym niedopatrzeniem akustyków. Od strony muzycznej przeszkadzały mi chwile śpiewu Haywarda.
Do ciekawostek muzycznych zalicza się improwizacja pt “Mexican Hat”. Powstała w dosyć nietypowy sposób – Phil Manzanera rozdał muzykom kartki, na których wypisał ponumerowane akordy, artyści improwizowali w początkowej tonacji i każdy z nich mógł w dowolnej chwili podpowiedzieć innemu numer, muzyk do którego adresowano wypowiedź zmieniał tonację improwizacji na tą, która kryje się pod zadanym numerem.
Jednym z ostatnich utworów była kompozycja Leszka Możdżera pt Firebird. Utwór powstał również w ciekawy sposób. Mistrz wybrał akordy na podstawie liter słowa Firebird, literę I zastępując pauzą. Z tego co zrozumiałem sugerował się ogólną postacią gamy a nie konkretną skalą ( a może użył dźwięku B?). Na początku koncepcja wydawała się chaotyczna, ale oczywiście rozwinęła się we wspaniałą kompozycję.
Ciekawe, że w pewnym momencie Stavi popisał się wspaniałą solówką na gitarze basowej, co docenili nieliczni (na oko – ze dwie osoby nagrodziły basistę brawami). Taki już smutny los basistów, jak już dane jest im zagrać solówkę to nikt tego nie zauważa.
Obiecałem Wam niespodziankę i dotrzymuję słowa. Artyści pozwolili na nagrywanie i fotografowanie występu jedynie podczas pierwszego utworu. Oczywiście przez przypadek miałem w kieszeni dyktafon. W domu udało mi się nieco zredukować poziom szumów, przetworzyłem też nagranie na system stereo i skompresowałem do formatu MP3, z próbkowaniem 320 kbps (bodaj maksymalne dla mp3). Plik ma osiemnaście i pół megabajta i znajduje się tu.
Nie oczekujmy cudów, ale szum da się znieść (słyszałem dużo gorsze nagrania) a fani Leszka Możdżera na pewno chętnie posłuchają.
(pw)
Tagi: Firebird VII, Hayward, Jazz, koncert, Leszek Możdżer, Manzanera, mp3, Muzyka, Quiet Sun, rock, Roxy Music, Stavi
czerwiec 9, 2009 o 9:18 pm
przede wszystkim jakie 2,5h?? chyba bylem na innym koncercie. 0,5 h obsuwy i 1,5h grania.
czerwiec 9, 2009 o 9:37 pm
Istotnie, podając czas byłem myślami gdzie indziej. Nie wiem, może na szalenie długich koncertach grup rockowych z SP Records?
Dzięki, pozdro.
czerwiec 11, 2009 o 8:56 pm
Uwaga!!!
11 czerwca, przed godziną jedenastą wieczorem podmieniłem plik mp3. Nowa wersja jest znacznie czystsza. Osobom, które już pobrały ten plik proponuję ponowne ściągnięcie.