Właśnie słucham najnowszej EPki Massive Attack. Jestem zachwycony, w przeciwieństwie do pana Kota, recenzenta z portalu Onet.pl. Dla utrzymania porządku najpierw przedstawię własne zdanie.
Składające się z czterech kawałków, zapowiadające duży album wydawnictwo obudziło we mnie wspomnienia dawnego Massive Attack, pokazało, że ta formacja nadaj tworzy równie wspaniałą muzykę. Płytka zawiera stonowany, ale bardzo ciekawie skomponowany i wpadający w ucho materiał. Trudno zgodzic się z tezą pana Kota, jakoby Massive Attack nie pokazywali nic nowego. Nowe oblicze MA wydaje mi się być bardziej uporządkowane, zarazem zaskakujące. W czterech kompozycjach można zauważyć płynnie połamany rytm. Broken beats w ogóle się nie narzucają a jednak cały czas są obecne, tworzą bardzo specyficzny, intymny klimat.