Electro-Harmonix Bass Big Muff Pi

Seria przesterów Big Muff Pi to prawdopodobnie najważniejsza linia produktów Electro-Harmonix, na pewno to właśnie BM przyniosły firmie sławę i pierwszy, spory sukces komercyjny. To właśnie te efekty są ważnym elementem brzmienia m.in. Pink Floyd. Tytuł legendarnego albumu grupy Mudhoney – “Superfuzz Bigmuff” to odniesienie właśnie do przesterów.

Prawie rok po ostatnim wpisie mam przyjemność wspomnieć o moim ulubionym efekcie do gitary basowej – “Bass Big Muff Pi” od EHX. Dawno temu, gdy świat basowych efektów był bardzo ubogi (albo nie było ich wcale) basiści upodobali sobie rosyjską wersję Big Muff Pi, produkowaną przez firmę Sovtek. Podobno jej brzmienie charakteryzowało się większą głębią dolnych częstotliwości niż w opcji produkowanej w Nowym Jorku. Z czasem jednak rosyjska manufaktura przestała istnieć, po kilku latach totalnej łychy w przestrzeni przesterów do basu firma EHX na podstawie konstrukcji firmy Sovtek zbudowała omawiane cudeńko.

Co my tu mamy? Kawał żelastwa, twardą, metalową puchę, skręconą śrubami. Na górze nawet zdobioną na zielono. Jedno wejście, dwa wyjścia (czyste i przesterowane), trzy potencjometry (volume, tone, sustain) są dosyć czułe, cyngiel włączający przester i przełącznik trybów norm, dry, bas boost. Efekt jest wszechstronny można na nim uzyskać wszystko – od delikatnego przesteru po szatańskie zatwardzenie, można przester zmieszać z dźwiekiem czystym i można podbić bas.

Toporna obudowa (prosta puszka, niewielka ale minimalistycznie zaprojektowana) jest bardzo wytrzymała. Crash-test polegający na solidnym wyrżnięciu efektem w ścianę został zaliczony z wynikiem (na szczęście) pozytywnym. jedynym minusem tej solidnej konstrukcji jest to, że trzeba odkręcać podstawę by wymienić baterię (standard 9V) no ale przynajmniej nie ma tu żadnej klapki, która by odpadała, gubiła się czy coś.

Kupowałem ten sprzęt lata temu (jeszcze wtedy był niedostępny w naszej ojczyźnie) z myślą o grunge’owym brzmieniu i świetnie się w tym sprawdzał. Obecnie bardziej wydziwiam z dźwiękiem, eksperymentuje, kombinuję i nadal korzystam z wszechstronności tego klocka.

Z czystym sumieniem mogę polecić Bass Big Muff Pi każdemu basiście, który chciałby brzmieć mrocznie, ostro, ciężko… ciekawie. Warto wspomnieć, że efekt ów znakomicie się sprawdza również z gitarą (aczkolwiek jak już gitarzysta miałby kupować BM to radzę wersję gitarową).

(-p)

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.